specjalnie dla mnie. Gdy dołączyliśmy przy stole, zadziałała mi się funkcja przez dostępną chwilę, a potem, z charakterystyczną dla siebie szczerością, stwierdziła, że moja twarz jest ostatnio dziwnie rozszerzona, a następnie przeniesiona do kobiety, która spodziewa się dziecka. Wybuchłem ponownie śmiechem tak, że omal nie rozlałam herbaty na obrus, i jej, że w moim wieku to już niemożliwe, że takie rzeczy wydarzyły się tylko w opowieściach, a nie w prawdziwym życiu kobiet po sześćdziesiątce.
– Oksano, opamiętaj się – za powtórzam, ocierając łzy śmiechu. – Mam sześćdziesiąt jeden lat! Jakie jeszcze dzieci? oznacza