Niespodziewane życie po sześćdziesiątce – prawdziwa historia Marii

a w przyszłości będzie jedynie pewne spełnieniem tego, co nastąpi. Jednak jedno lutowe rozwiązanie zmiany wszystkiego – przekreślić moje wyobrażenia o tym, że na dojrzałym lata los nie ma już w zanadrzu wszelkich rzeczywistych wstrząsów, które wyprzeć rzeczywistość do góry nogami.

Zima w tym roku była wartością srogą. Mróz szczypał w policzki, a wiatr naciskał w okna twardym, kolczastym śniegiem, który skrzypiał pod nogami i osadzał się na parapetach grubą, białą warstwą. Pod drzwiami padł już wysoki wałek zaspy, przez który ledwo mógł zostać wywołany przez wejście, aw ciągu nocy stary